Publikujemy ten list ze względu na niezwykle trafne wnioski autora listu.
„Szanowni Państwo,
Do napisania tego listu skłoniła mnie ubiegłoroczna akcja: „Wielkanoc bez okrucieństwa”, prowadzona w mediach przed tymi świętami. Dawno nie czytałem i nie słyszałem takiego steku bzdur. Nie mogę wyjść ze zdumienia. Czuję się zobowiązany podzielić się z fachowcami moimi wieloletnimi spostrzeżeniami dotyczącymi zachowania kur oraz warunków produkcji jaj i na tej podstawie dam Wam swój opis różnych metod chowu.

0 – chów ekologiczny –
Najbardziej niebezpieczny dla ptaków i konsumentów jaj. Kury przebywają na wolnym wybiegu, gdzie mają kontakt z innymi ptakami roznoszącymi typowe choroby drobiu włącznie ptasią grypą – wystarczy jedna porcja kału „dostarczona” z powietrza. Wykryto przypadki przenoszenia międzygatunkowego z drobiu na ludzi. Dodatkowo kurom grozi atak drapieżników z powietrza (sokół, orzeł, jastrząb) i lądu (szczur wędrowny, lis). Drapieżniki z pierwszej grupy potrafią porywać kury z wybiegu lub upolowane rozszarpywać na miejscu. Skutkiem tego na wybiegu pozostają resztki padliny, która jest zjadana przez resztę stada. Mniejsze drapieżniki nie dają rady unieść dorosłej kury, więc skaleczoną pozostawiają, często zarażając chorobami. Lotki kołujących nad stadem kur drapieżników emitują niesłyszalne dla ludzi infradźwięki, które wywołują panikę w stadzie. Przerażone nioski próbują znaleźć kryjówkę, przy czym potrafią (biegnąc w panice) zrobić krzywdę sobie lub innym osobnikom. Drapieżniki naziemne potrafią sforsować ogrodzenie wykonując głębokie podkopy. Lisy zagryzają pojedynce sztuki, pozostawiając padlinę. Szczury najczęściej interesują się karmą dla drobiu rozsypywaną przez kury. Są wektorem wielu groźnych chorób.”
Kury w chowie ekologicznym przebywają w wielkich grupach, co jest sprzeczne z ich naturą. Dlatego dochodzi do wielu groźnych zachowań behawioralnych z zadziobywaniem najsłabszych sztuk i kanibalizmem włącznie. Natura ptaka każe mu gniazdować, więc jaja są składane w przypadkowych miejscach i znajdowane przez obsługę kurnika nawet po wielu dniach, kiedy są już groźne dla zdrowia konsumenta. Podłoże po którym poruszają się kury (poczatkowo najczęściej trawiaste) błyskawicznie zostaje zamienione w teren skażony biologicznie, stając się groźnym zarówno dla bytujących na nim zwierząt jak i dla otoczenia (z powodu zakażenia wód powierzchniowych zlewni i wód podskórnych). Pasza zadawana w karmidłach jest rozsypywana wokół, gdzie zalega i szybko psuje się. W poidłach stoi woda, w której namnażają się groźne bakterie, znajdujące pożywkę w resztkach pokarmu przenoszonego na dziobach pijących ptaków. Drób grzebiący jest z natury mięsożerny, więc hodowca nie ma pewności, czy kury nie pożywiają się upolowanymi na wybiegu owadami, które również mogą być wektorem wielu chorób.

1 – chów wolnowybiegowy –
Wszystkie zagrożenia jak powyżej, z mniejszym natężeniem problemu nieświeżych jaj, które kury chętniej składają w gniazdach kurnika.

2 – chów ściółkowy –
Kura nie ma kontaktu z ptakami innych gatunków, co ogranicza ryzyko ptasiej grypy. Pozostają problemy z podłożem, które w czasie 50-52 tygodni pobytu nioski (średni czas do przepierzenia) zasilane jest kałem, resztkami karmy i stłuczkami jaj. Błyskawicznie dochodzi do zakażenia ściółki, która zaczyna „żyć własnym życiem”. Niemożliwe jest dokładne usunięcie podłoża w obecności ptaków. Hodowcy ratują się częściową wymianą i podsypywaniem świeżego podłoża, co przy troskliwej opiece daje chwilową poprawę sytuacji – natura drobiu grzebiącego bierze bowiem górę i kury dogrzebują się do starej warstwy.
Pozostają problemy behawioralne: dzikie kury żyją w małych stadkach lub pojedynczo wychowują młode, więc zgromadzenie ich w duże stada wywołuje ciągłą rywalizację o lepsze miejsce do grzędowania lub gniazdo do znoszenia jaj. Dobry hodowca zapewniający w pełni zbilansowaną paszę i rozbudowany program świetlny potrafi znacznie ograniczyć te problemy, choć wykluczyć w pełni nigdy się ich nie udaje.
3 – chów klatkowy –
Najdoskonalsza forma utrzymania kur, będąca wynikiem kilku dziesięcioleci pracy i obserwacji hodowców i naukowców. Kury przebywają całe życie w klatkach dzięki czemu są izolowane od kontaktu z innymi gatunkami – eliminuje się w ten sposób wektor przenoszenia chorób i stresu. Małe grupy 4-5 do 7 niosek bardzo szybko znajdują hierarchę maleńkiego stada, zbliżonego do naturalnego. Szeroki dostęp do rynienki paszowej zapewnia kurom spokojne pobieranie paszy (bez rywalizacji), zaś łańcuchy paszowe (rzadziej koraliki) usuwają starą, nie zjedzoną karmę, która nie zalega i nie psuje się. Poidła typu kropelkowego pozwalają pić kurom zgodnie z ich naturą (na wolności spijały rosę z liści), bez rywalizacji o dostęp, a jednocześnie nadmiar wody spada na taśmę pod klatką i jest usuwany poza budynek. Podobnie jak odchody, które spadają na wspomnianą taśmę przez drucianą podłogę typu rusztowego. Ptaki różnych gatunków (w klatkach utrzymywane są oprócz kur również przepiórki i czasami indyczki) nie mają kontaktu z odchodami swoimi i innych osobników. Rusztowa podłoga klatki najlepiej imituje leśną i stepową ściółkę, pełną połamanych gałęzi, patyczków i zdrewniałych łodyg trawa – środowisko, z którego pochodzą dzikie kury. Nieznaczne nachylenie powoduje, że zniesione jajko stacza się do specjalnej rynienki, gdzie nie jest narażone na zabrudzenie łapami i kałem. Zbiór jaj odbywa się kilka razy dziennie (zależnie od przyjętego przez fermę systemu), dlatego konsument otrzymuje zawsze świeży produkt. Rozmiary klatek przez lata doświadczeń z tą metodą chowu dobrano tak, że ptaki mogą swobodnie rozłożyć skrzydła, a nawet się wachlować, choć jednocześnie nie mają miejsca do rozpędzenia się i prób lotu, co chroni je przed kontuzjami. O tym, że chów klatkowy jest najlepszą metodą świadczą wyniki – daje ona najwyższą nieśność, jak również najmniejsze upadki w okresie odchowu i nieśności. Kury są izolowane od pomiotu. Nie mogą go dziobać. W ten sposób ogranicza się możliwość  rozprzestrzeniania się czynników chorobotwórczych i zapobiega się przenikaniu niepożądanych bakterii i związków do jaja!  W innych systemach chowu kury mają swobodny dostęp do kału. Smak jaja jest wprost uzależniony od treści pokarmowej kury.

Wystarczy pomyśleć: ogrody zoologiczne chwalą się na cały świat, gdy uda im się rozmnożyć zwierzęta jakiegoś rzadkiego gatunku. Jest to dowodem, że stworzono im najlepsze warunki. A zatem jeśli kura znosi dzięki klatkom 200 jaj w roku (wielokrotnie więcej niż na wolności), na co jest to dowodem?

Reasumując: Bądź świadomym konsumentem! Kupując jaja oznakowane 3 masz pewność, że nie zarazisz się ptasią grypą ani salmonellozami. Masz pewność, że kury żyją wygodnie, zgodnie ze swoją naturą, bez stresu mogącego obniżyć jakość jaj. Nioski nie mogą pobrać z otoczenia padliny, zakażonej wody, spleśniałej paszy, metali ciężkich, dioksyn i innych zanieczyszczeń niesionych z wiatrem. Odchody z fermy nie zanieczyszczają jezior, rzek i wód gruntowych.